PMK #3 – Ile kosztuje kitesurfing

PMK #3 – Ile kosztuje kitesurfing

Ile kosztuje kitesurfing?

Pytanie to zadaje sobie prawie każdy przyszły kitesurfer u progu rozpoczęcia przygody z tym sportem…. no tak… ile to mnie będzie kosztowało? Czy da się to policzyć? Pewnie że się da, ale czy warto? W końcu przyjemności to ostatnia rzecz jakiej sobie odmawiamy wdrażając plan oszczędnościowy 😉

No dobra, bez zbędnego biadolenia – postaramy się dla Was podliczyć, z jakimi wydatkami musi się liczyć początkujący kitesurfer. Postaramy sie do tego podejść kompleksowo czyli zaczniemy od nauki, przejdziemy przez sprzęt i zakończymy na orientacyjnych cenach wyjazdów zagranicznych.

Kitesurfing – ile kosztuje nauka

W przypadku tego sportu nauka poza licencjonowaną szkołą to zdecydowanie zły pomysł. Dlaczego, pisaliśmy w poprzednim poście. Wybierając kurs kitesurfingu polecam skorzystać z licencjonowanej szkoły IKO, czyli takiej, w której po ukończeniu kursy otrzymacie certyfikat IKO. Jest to międzynarodowe „prawo jazdy” na kite, które może przydać się do wypożyczenia sprzętu czy korzystania z zagranicznych spotów.

Podstawowy kurs kitesurfingu IKO 1+2, czyli taki po którym będziemy mieli absolutne minimum wiedzy do samodzielnego kontynuowania nauki lub możliwości wypożyczenia  sprzętu trwa około 8-10 godzin i kosztuje średnio od 900 do 1100 zł.

kitesurfing

Idąc na całość, i wybierając pełen, 3 etapowy kurs IKO 1+2+3 musimy liczyć się z wydatkiem 1250 – 1500 zł.

Do realnych kosztów nauki musimy doliczyć dojazd i pobyt na Półwyspie Helskim. Zdecydowanie odradzam naukę w innym miejscu w Polsce! Tu znajdziecie najlepsze szkoły, dużo wiatru, płytką i niezafalowaną wodę. Dojazd na Hel, w zależności gdzie mieszkacie i jaki środek transportu wybierzecie kosztuje od kilkudziesięciu do kilkuset złotych.

Na miejscu musimy również gdzieś zanocować, bo kursu na pewno nie zrobicie w jeden dzień. Opcji jest wiele – od najtańszej –  namiot na kempingu, przez wygodne przyczepy kempingowe po hotele. Jeśli ktoś szuka oszczędności, to czasem można załapać się na promocje, gdzie nocleg na czas kursu jest za darmo.

Kupujemy sprzęt

Naukę mamy za sobą, w kieszeni dumnie dzierżymy licencję IKO, czas zastanowić się nad zakupem lub ew. wypożyczeniem sprzętu. Koszt wypożyczenia sprzętu waha się w granicach 200 zł za dzień i 1000 zł za tydzień. Jeśli nie pływacie więcej niż 1-2 tyg w roku raczej nie ma sensu kupować własnego zestawu. W wypożyczalni macie pod ręką wszystkie rozmiary latawców i desek, sprzęt jest nowy, renomowanych marek.

Jeśli decydujecie się na zakup sprzętu, to musicie liczyć się z następującymi wydatkami:

  • zakup pianki – od tego należy zacząć, nawet jeśli planujecie wypożyczać sprzęt. Ciepła pianka, umożliwiająca pływanie od wiosny do jesieni to koszt od 500 do 1500 zł.
  • zakup trapezu – czyli uprzęży, do której podpinamy latawiec do naszego ciała. Również warto mieć swój, dopasowany i wygodny trapez. Ceny nowych zaczynają się od 400 zł, a używkę można dorwać nawet za 150 zł.
  • zakup deski – w przeciwieństwie do latawców deska wystarczy jedna „na zawsze”. Koszt deski typu twin tip waha się od 800 do 2800 zł, w zależności od tego czy kupujemy deskę używaną, czy też nową, z najwyższej półki. Na allegro można też trafić coś za nawet 400-500 zł. W przypadku deski jej „jakość” oraz stan nie gra tak dużej roli, jak w przypadku latawca, więc jeśli mamy gdzieś zaoszczędzić to lepiej na desce. W przypadku wyboru deski najważniejsze jest to, aby dobrze dobrać rozmiar.

kitesurfing

  • zakup latawca / latawców. Wszystko zależy jak bardzo „na poważnie” podchodzicie do sportu. „Da się” być kitesurferem z jednym latawcem, lecz jeśli traktujecie ten sport na poważnie i chcecie pływać w każdych warunkach przekonacie się że warto mieć co najmniej 2 kite’y – większy słabo wiatrowy oraz mniejszy na silniejszy wiatr. Dwa dobrze dobrane latawce pozwolą wam uprawiać kitesurfing w niemal każdych warunkach. Koszt „porządnego” latawca waha się w granicach 4000-6000 zł za kompletny latawiec z barem. Latawce używane można kupić już nawet od 1000-1500 zł, ale przy latawcach w tej cenie warto przed zakupem poradzić się kogoś doświadczonego by nie trafić na nielota lub latawiec w kiepskim stanie.  Za około 2500 na pewno kupicie coś fajnego.

Oczywiście apetyt rośnie w miarę jedzenia i prędzej czy później zapragniecie coraz to nowych rzeczy – torby do transportu sprzętu samolotem, cieńszych bądź grubszych pianek, oraz innych akcesoriów ale odpuściliśmy ich listowanie, gdyż nie są one niezbędne.

Ruszamy w świat!

Ponieważ kitesurfing to sport „pogoni” za wiatrem i falami, na pewno kiedyś nadejdzie czas, że zapragniecie opuścić Wasz dobrze znany „domowy” spot i zapragniecie wyruszyć w świat podbijać nowe miejscówki. Dlatego, na sam koniec krótkie zestawienie cenowe topowy zagranicznych destynacji na kitesurfing.

  • Egipt – chyba najczęściej wybierana destynacja na pierwszy kite wyjazd. Blisko, tanio, doskonałe warunki do nauki (płytka i niezafalowana woda), dużo wiatru i lato przez cały rok. W Egipcie funkcjonuje także polska szkoła kitesurfingu – RedSeaZone. Tygodniowy wyjazd do Egiptu to koszt od 1700 zł (w przypadku dobrego last minute) przez 2100 zł (średnia cena) po 2600 – 2900 zł za tydzień w wypasionym hotelu. Cena zawiera lot, hotel, transfery i wyżywienie all inclusive. Wyjazdów możecie szukać w surf biurach podróży.
  • Rodos – kolejna popularna miejscówka. W przeciwieństwie do Egiptu „działa” tylko do maja do września no i warunki do nauki kiepskie. Za to dla osób pływających, pomijając spory tłok jest naprawdę super. Cena tygodniowego wyjazdu oscyluje w granicach 1900-2500 zł.
  • Wyspy Kanaryjskie – podobnie jak Egipt, można polecieć tam przez cały rok, choć zima nie należy do upalnych i wietrznych. W zależności od wyspy ceny wahaja się w granicach 2200 – 3000 zł za tygodniowy wyjazd.
  • Brazylia – kite raj, w sezonie wiatr 100% pewny. Cena jak za raj przystało, odpowiednio wyższa – najtaniej na się polecieć na 2 tygodnie za około 5500 zł lecz do tej ceny należy doliczyć wyżywienie + wydatki na miejscu, a Brazylia niestety do tanich nie należy. Ale na pewno jest warta niemal każdych pieniędzy oczywiście jeśli lecimy na kitesurfing :)

Jak widać powyższe ceny nie odbiegają od cen „standardowych” wakacji za granicą.

Podsumowanie

Czy kitesurfing to sport drogi? Tutaj musi już sobie odpowiedzieć każdy sam, we własnym zakresie. Oczywiście porównując go do ping ponga czy do biegania, gdzie wystarczy mieć buty to może wydawać się drogo. Natomiast jeśli do biegania podejdziemy „na poważnie” to również koszty zaczną „radykalnie” szybować w górę: lepsze buty, pulsometry, specjalna odzież, starty w maratonach, na które należy dojechać, opłacić wpisowe itd i z sportu, który teoretycznie wydaje się bez kosztowy zrobi się niezła sumka. Moim zdaniem poziom wrażeń, adrenaliny oraz możliwości jakie dostarcza kitesurfing jest zdecydowanie warty swojej ceny! Spróbujcie, a zobaczycie że każde wydane pieniądze na sport, nie będą Was mentalnie bolały :)

 

1 Comment

Submit a Comment